Druga strona obiektywu

Fotograf…to ma klawe życie! Przyjdzie taki/taka ( bo fotografowie rodzaju, żeńskiego również istnieją) naciśnie kilka razy ”pstryczek”, rzuci pare wyświechtanych sloganów w stylu ”uśmiech proszę” albo z angielska ”cheese please”, poprzestawia oświetlenie (że niby taki profesjonalny), po czym wyjdzie z hukiem po paru godzinach ”pracy” cięższy o kilka stówek, a …